Analiza polskich partii politycznych

Już dawno zauważono, że mnogość nie zawsze przekłada się na jakość. Tak też jest w przypadku naszego kraju, w którym funkcjonuje wiele partii politycznych. Spośród nich zaledwie kilka – kilkanaście miało możliwość sprawowania rządów.

Na początek należy sobie uświadomić, że założenie partii politycznej było wyjątkowo proste i łatwe. Wynikało bowiem z ustawy z 28 lica 1990 roku, która pozwoliła na powstanie tzw. „folkloru politycznego z krótką ławką polityków”. Efekt był taki, że w latach 90- tych XX wieku istniało w Polsce kilkaset ugrupowań, do których należało kilkadziesiąt – kilkaset członków. Co ciekawe, formacje te nie posiadały nawet pełnego statutu, nie mówiąc już o programie. Nic więc dziwnego, że konieczne było urealnienie tego systemu. Problem w tym, że jest to bardzo trudne, ponieważ przez kilka lat nie można było stworzyć całościowej koncepcji organizacji państwa i społeczeństwa.

W końcu powstała ustawa z 27 czerwca 1997 roku o partiach politycznych. Kilka miesięcy później weszła w życie konstytucja. Na mocy tych dwóch aktów partie polityczne zostało zobligowane do udziału w wyborach. Konsekwencje tego zapisu były odczuwalne niemal w następnych wyborach. Doszło do gwałtownego zmniejszenia liczby partii: z kilkuset do kilkudziesięciu.

Trzeba przyznać, że dokonanie ich klasyfikacji według kryterium programowego i genezy jest niezwykle ciężkie. Jeszcze do niedawna utrzymywał się podział na ugrupowania postkomunistyczne i postsolidarnościowe. Problem pojawił się w chwili powstania dwóch dużych formacji, które odwołują się do tradycji solidarnościowych, ale które nawzajem się zwalczają. Wobec tego można by dokonać identyfikacji partii według programu, alei to przysparza problemów.

Programy nie są wszak spójne, a i poglądy prezentowane przez poszczególnych polityków wywodzących się z jednego ugrupowania dość często odbiegają od oficjalnego stanowiska partii. W kontekście tych wszystkich niejasności i awantur pojawiających się między poszczególnymi formacjami, dość trudno jest przewidzieć koleje losu. Najprawdopodobniejszy scenariusz może zostać załamany pod wpływem jednego, niekiedy banalnego wydarzenia. To chyba specyfika młodych demokracji.