Trudne dzieje Unii Pracy

Unia Pracy to kolejne ugrupowanie, które miało przed sobą świetlaną przyszłość, a które skończyło jako „przystawka”. Zacznijmy jednak od początku…

Partia powstała w czerwcu 1992 roku. W jej składzie znalazło się wiele małych ugrupowań lewicowych, które w Unii Pracy upatrywały nowoczesnej formacji lewicowej. Przyczyny połączenia należy upatrywać w klęsce wyborczej z 1991 roku, którą poniosły małe formacje lewicowe, niezależne od SLD. Chcąc uniknąć podobnego scenariusza w kolejnych wyborach, podjęto decyzje o stworzeniu nowej partii.

Jej najważniejszymi członkami – założycielami stały się: Solidarność Pracy z Ryszardem Bugajem i Aleksandrem Małachowskim na czele, Ruch Demokratyczno – Społeczny Zbigniewa Bujaka oraz Polska Unia Socjaldemokratyczna. Pierwszym przewodniczącym Unii Pracy został Ryszard Bugaj. Warto odnotować , żew1992 roku powstało koło poselskie UP, do którego należało sześciu posłów.

Generalnie program ugrupowania odwoływał się do dorobku socjaldemokratycznych partii zachodnioeuropejskich i do nurtu niepodległościowego obecnego wśród polskich socjalistów. Opowiadano się za Polską nowoczesną, demokratyczną, sprawiedliwą i tolerancyjną. W kwestiach gospodarczych stawiano na tzw. „trzecią drogę”, która miała polegać na świadomym oddziaływaniu państwa na procesy gospodarcze z uwzględnieniem mechanizmów rynkowych. Ponadto domagano się powiększania wielkości gospodarstw rodzinnych, dzięki czemu miałyby być bardziej wydajne i dochodowe. Co ciekawe, partia lewicowa zdecydowanie sprzeciwiała się zastosowaniu podatku liniowego. Stawiano raczej na sprawiedliwe rozłożenie ciężaru podatkowego na wszystkie grupy.

Postulowano zachowanie publicznej edukacji, która miała kształcić w odpowiednich warunkach zapomoga wysoko wykwalifikowanej kadry pedagogicznej. Miało to skutkować tworzeniem nowych miejsc pracy i likwidacją bezrobocia. Ponadto postulowano zwiększenie nakładów na policję oraz odbiurokratyzowanie jej struktur. Chciano też doprowadzić do usprawnienia działalności prokuratury i sądów. Na koniec należy podkreślić, że politycy Unii Wolności chcieli, aby Polska była państwem tolerancyjnym i neutralnym pod względem światopoglądowym.