Unia Polityki (nie)Realnej
Unia Polityki Realnej jest przykładem ugrupowania, które cieszy się deklarowanym poparciem wśród elektoratu, aczkolwiek nie przekłada się to w żaden sposób na wynik wyborów. Już od pewnego czasu UPR sukcesywnie znajduje się poza parlamentem.
Unia Polityki Realnej (UPR) była początkowo stowarzyszeniem, które założyli m.in. Ryszard Czarnecki, Stefan Kisielewski, Janusz Korwin-Mikke, Stanisław Michalkiewicz oraz Robert Smoktunowicz. 6 grudnia 1990 roku stowarzyszenie zostało zarejestrowane jako partia polityczna pod nazwą Konserwatywno – Liberalna Partia Unia Polityki Realnej.
Od tego czasu głoszone są niezmienne postulaty, które dotyczą: znacznego obniżenia podatków; redukcji zatrudnienia w administracji państwowej; zniesienia regulacji prawnych, które utrudniają przedsiębiorcom prowadzenie działalności gospodarczej; prywatyzacji takich sektorów życia publicznego, jak chociażby oświata, służba zdrowia i spółki państwowe. Ponadto politycy UPR zwracają uwagę na konieczność ograniczenia roli publicznych ubezpieczeń społecznych, majątkowych i osobowych. Domagają się również przywrócenia kary śmierci dla morderców.
Należy zauważyć, że zwolennicy Unii Polityki Realnej chcą zakazania władzom państwowym narzucania programów oświatowo – wychowawczych. Nawołują też do uznania zasady, iż Kościoły rządzą się własnymi prawami. Tym samym każdy obywatel ma prawo do wykonywania przepisów swojej religii zarówno prywatnie, jak i publicznie.

Ponadto politycy UPR pragną wprowadzić konstytucyjny zakaz ustanawiania monopoli przez władze państwowe. Miałby on się również odnosić do systemów koncesyjnych i innych sposobów reglamentacji działalności gospodarczej. Nie mówiąc już o zniesieniu przywilejów dla niektórych grup producentów oraz o pozbyciu się rządowych gwarancji zbytu produktów. W tym kontekście bardzo ciekawie prezentuje się konstytucyjny zakaz wprowadzania cenzury oraz koncesjonowania działalności wydawniczej, radiowej lub telewizyjnej.
Niezwykle popularnym postulatem jest łatwiejszy dostęp do broni oraz likwidacja przywilejów związków zawodowych. Tylko w ten sposób można dążyć do przestrzegania zasady równości obywateli.